Ze sportu do biznesu

0
189

Kiedy 1 września 1997 roku dostałem moją pierwszą pracę jako ratownik wodny, równocześnie rozpoczynałem studia zaoczne na Akademii Wychowania Fizycznego. Zamiłowanie do sportu, choć w wydaniu zdecydowanie amatorskim, zaowocowało chęcią zarażania miłością do aktywnego trybu życia innych ludzi, już od najmłodszych lat.

Na studiach i w pracy zawodowej miałem stale do czynienia ze sportowcami, interesowałem się sportem profesjonalnym i sam byłem bardzo aktywny ruchowo, choćby ze względu na zaliczenia na uczelni.

Dwa lata po ukończeniu studiów zacząłem pracować z dziećmi w sportowej klasie pływackiej. Praca z nimi dawała mi wiele satysfakcji i radości. Zauważyłem wówczas, że uczniowie trenujący systematyczniej, więcej i dokładniej, nie dość, że mają lepsze wyniki sportowe, to również w szkole wyróżniają się bardzo dobrymi ocenami i zachowaniem.

Zadawałem sobie wówczas pytanie: Jak to możliwe, że dziewczyna, która od godziny 7.00 do 18.00 jest poza domem, ma czas na odrobienie zadań i takie przygotowanie się do zajęć, by mieć na koniec roku średnią ocen 5,6, a na początku lipca zdobyć dwa srebrne medale mistrzostw Polski? I najważniejsze: nie była wyjątkiem. W dwóch klasach pływackich miałem sześcioro takich dzieci. Natomiast uczniowie, którzy trenowali tylko rano, a ich zajęcia kończyły się wraz z ostatnim szkolnym dzwonkiem, mieli oceny niższe.

Doszedłem do następujących wniosków za tymi wynikami stały:

–  lepsza organizacja czasu

–  systematyczność

–  skoncentrowanie na wyniku

–  lepsza odporność psychiczna

–  pracowitość.

Zapewne tego typu czynników można by znaleźć więcej, jednak uważam, że te były decydujące. Również w swoich działaniach zauważyłem bardzo duży wpływ sportu na pozostałe sfery mojego życia, najpierw zawodowego i prywatnego, a później także biznesowego.

W czym pomógł mi sport? Mogę powiedzieć, że zawdzięczam mu bardzo dobre efekty w mojej działalności biznesowej, ale przede wszystkim zawdzięczam mu zdrowie i życie…

Co ma sport do biznesu?

Zasadniczo bardzo wiele. Pominę już to, że sport jest jednym wielkim biznesem, a skupię się na tym, w jaki sposób uprawianie sportu pomaga w prowadzeniu działalności biznesowej.

Zapewne zauważyłeś, że wielu obecnych i byłych sportowców z powodzeniem prowadzi interesy. Być może i Ty jesteś jednym z nich. Co ich wyróżnia? Co powoduje, że tak świetnie sobie radzą, bez wyższego wykształcenia ekonomicznego czy innych tzw. twardych umiejętności?

Tak samo jak w przypadku dzieci zauważyłem, że prezentują wyższy poziom:

–  organizacji

–  systematyczności

–  koncentracji na wyniku

–  odporności psychicznej

–  pracowitości.

Lepiej radzą sobie również z wyznaczaniem celów głównych, średnio- i krótkoterminowych oraz ich osiąganiem, a bardzo dobry stan zdrowia pozwala im bardziej angażować się zawodowo i biznesowo.

Poniżej przedstawiam kilka podobieństw między sportem, a biznesem:

 

SPORT BIZNES
Wynik sportowy Wynik finansowy
Sztab szkoleniowy Kadra menadżerska, konsultanci, mentorzy
Drużyna sportowa Pracownicy, zespół
Kibice Klienci
Trening Szkolenia, coaching
Regeneracja Urlop
Przeciwnik Konkurencyjna firma
Współzawodnik Partner biznesowy, wspólnik
Start w zawodach Produkt, usługa
Przetrenowanie Przepracowanie
Porażka Utrata klienta

 

Zapewne czytając powyższą tabelę, byłbyś w stanie dopisać do niej kilka pozycji.             Ja również, ale jej celem nie jest budowanie gałęzi naukowej czy też systematyki powiązań sportu i biznesu, a jedynie zwrócenie Twojej uwagi na pewne podobieństwa, które warto wykorzystać.

Co o tym sądzisz?

Wyobraź sobie więc, że jesteś selekcjonerem kadry narodowej.

– Jaki będzie cel Twojej drużyny?

– Jaki sztab szkoleniowy zbierzesz?

– Jakich zawodników dobierzesz do kadry, jakie role im powierzysz?

– Kto będzie waszymi kibicami i jak ich rozkochasz w swojej drużynie i jej grze?

– Jak będą wyglądały treningi? Indywidualne, zespołowe, z naciskiem na taktykę, technikę, motorykę?

– Jak zadbasz o pełną sprawność i regenerację swoich zawodników?

–  Co wiesz o drużynach przeciwnych? Czy znasz ich taktykę, mocne i słabe strony? Jak ustawisz swoją drużynę w grze przeciwko nim?

–  Czy Twoi zawodnicy są dobrze przygotowani psychicznie i fizycznie do zawodów/meczu?

–  Jak pokierujesz nimi podczas zawodów/meczu?

–  Jak zapobiegniesz przetrenowaniu, przemęczeniu pogarszającemu wyniki sportowe?

–  Jaka jest atmosfera w drużynie?

A teraz popatrz w taki sposób na Twoją firmę. Odpowiedz na te same pytania – ale w kontekście biznesu.

– Jakie widzisz podobieństwa?

– Jakie widzisz różnice?

– Czy jest coś, co wpisałeś w odpowiedziach dotyczących drużyny sportowej, a w Twojej firmie tego nie stosujesz?

– Jakie mogą być efekty zastosowania tego rozwiązania w Twojej firmie?

Zostawiam Cię z tymi pytaniami. Być może właśnie teraz przychodzi czas na przełomowe zmiany! Podejdź do nich z należytą uwagą.

Powyższe ćwiczenie nazywa się SUPERPOZYCJA. Polega ono na tym, że istniejącą trudną sytuację przenosisz w inny kontekst i tam, bez obciążeń emocjonalnych i psychicznych, jesteś w stanie wygenerować wiele ciekawych rozwiązań, a następnie zastanowić się, na ile możliwe jest wdrożenie ich w sytuacji, która sprawia Ci problemy.

W następnym artykule omówię PERSONAL BEST – osiąganie najlepszych życiowych rezultatów – nie tylko w sporcie i biznesie.

Mam nadzieję, że będzie dla Ciebie przydatny.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here