Let it be – Niech tak będzie…

0
158

Czego piosenka zespołu The Beatles – Let it be, może Cię nauczyć?

Kocham tę melodię. Podejrzewam, że Ty też ją cenisz, skoro czytasz ten tekst ? Zastanawiałeś się kiedyś co zmarła mama Paula McCartneya chciała mu przekazać w śnie? Bo to właśnie ta sytuacja była rzekomą inspiracją do piosenki „Let it be” wokalisty zespołu The Beatles.

 

Niech tak będzie…

A może wszystko jest takie, jak powinno? Może jesteśmy odgórnie prowadzeni przez coś potężniejszego, silniejszego, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić? Może te kłopoty związane z relacjami, rodziną, pracą, pieniędzmi… mają jakiś wyższy cel i wymiar?

Nie wiem jak u Ciebie, ale najlepsze rzeczy w moim życiu przyszły do mnie z zaskoczenia.

Koleżanka, która zamieniła się w przyjaciółkę pod wpływem zainteresowania moją sytuacją na rozdrożu. Kolega, który został moim powiernikiem i współlokatorem. Ta piękna piosenka, która oddziałuje na moje emocje niczym balsam. Ten gość na youtubie, który został moim duchowym przewodnikiem. Mój cudowny pies. Nie miałam ich na żadnej mojej liście celów i planów. A jednak przyszli i zostali ? (Dziękuję.)

Parę punktów, które spisałam również się zmaterializowało i jestem za nie ogromnie wdzięczna i zaskoczona dokładnością zamówienia ?

Jak to jest w Twoim życiu? Czy miejsce, w którym jesteś, ludzie, którzy Cię otaczają byli wcześniej w Twojej głowie?

Zaplanowałeś ich? Czy może pojawili się niespodziewanie?

Życie nie dzieje się Tobie, tylko dla Ciebie.

Jak ktoś potrafi bacznie obserwować, to dostrzeże, że nawet z pokrzyżowanych planów może wyrosnąć coś dobrego. Wystarczy cierpliwie przeczekać około roku do dwóch lat. Wystarczy pomyśleć sobie „Niech tak będzie”, a przez ten czas oczywiście robić swoje ? Poza tym, nigdy nie wiadomo co zostało nam oszczędzone tam, gdzie nas coś rzekomo ominęło…

A gdy zrealizujesz już wszystkie cele materialne?

Uczestniczyłam niedawno w przejmującym wystąpieniu pewnego mówcy motywacyjnego, który chwalił się, że w ciągu ostatnich paru lat zrealizował wszystkie swoje ambitne cele zawodowe. Mieszka w pięknym domu wraz z rodziną, ma nowoczesny samochód, zegarek, który lśni prestiżem, a na rachunku kwotę, o której marzył. I czuje pustkę.

Milion na koncie, pustka w sercu…

Podobno nikt mu nie powiedział co się dzieje, gdy osiągnie już wszystkie swoje punkty na zawodowej liście to-do i w dodatku, ze względu na ciężką pracę, zrobi to szybciej, niż zamierzał. Co dalej? On nie wie. Ja też nie. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji.

Od jakiegoś czasu mam w sobie taką refleksję, że dusza nie w stanie nasycić się niczym, co dyktuje ego.

Pieniądze są wspaniałe i potrzebne, żeby spokojnie żyć i zapewnić sobie bezpieczeństwo i rozwój. Jednocześnie jeżeli w pogoni za nimi człowiek zatraca się w swojej samozajebistości i czuje się kimś lepszym, niestety odbije się to na jego życiu. Jeżeli subtelnie, lecz stopniowo zaniedbuje partnera, rodzinę, a bliskie relacje generują pytanie „czy on coś ode mnie chce, czy jest po prostu miły?” – to jaki ma to sens? Po co Ci wtedy te pieniądze na życie w samotności?

W ciszy człowiek dostrzega, że najpiękniejsze rzeczy i chwile w jego życiu przyszły niespodziewane, nie zapisał ich na żadnej liście to-do, ani to-achieve. Przyszły, gdy robił swoje. Czasem nawet nic nie musiał robić. Po prostu był. A one przyszły.

Czy podczas pieczołowitej pracy nad realizacją swoich zawodowych ambicji nie tracimy czegoś ważniejszego? Spokoju? Refleksji? Ciepła relacji?

Czy nie tracimy wszystkich tych elementów, które są w stanie sprawić, że możemy powiedzieć „jestem pełny/jestem pełna”?

Z odpowiedzią pędzi Jim Carrey. Pozwolę sobie ją zostawić jego wypowiedź do Twojej oceny ? Mam nadzieję, że znasz język angielski.

Nagrody, liczby, odznaczenia, nowe rzeczy, cieszą przez krótki czas.

Wspólne chwile, wspólny śmiech i rozmowy z ludźmi karmią naszą duszę przez lata.

Pomyśl co Ciebie prawdziwie raduje, co wspominasz z uśmiechem na twarzy i wypiekami na policzkach. Czy to naprawdę kosztowało dużo pieniędzy?

Po co ten pęd? Zwolnij. Rób swoje i niech będzie tak, jak jest ? Kto wie, jak bardzo życie Cię zaskoczy!

Jeżeli zostawisz ciekawy komentarz – oszaleję ze szczęścia ?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here